Bo to chyba musiał być napad głupoty, żeby teraz notkę pisać xD Ostatnia notka pochodzi przecież sprzed 13 miesięcy i jest tak samo poryta jak i wszystkie poprzednie... W ogóle jakoś żałośnie mi one wychodziły, o tych emotach nie wspominając... Chociaż dalej nie mogę się powstrzymać przed ich dodawaniem :D:D Tak poza tym, to żeby tego bloga odzyskać to się nieźle namęczyłam, bo mylog się trochę pozmieniał. I może mi ktoś powiedzieć czemu tylko niektóre komentarze mi się pokazują?! Czyżby tylko osoby posiadające konto mogły je dodawać? Bo ja już tego nie czaję... Albo z moim blogiem się coś powaliło. Swoją drogą to stwierdziłam, że kiedyś jednak ten blog sporo ludzi musiało czytać, że aż tyle się tych komentarzy porobiło - w końcu ok 18 komentów to chyba sporo, nie? Jak dla mnie przynajmniej :P Teraz nikt już pewnie o tym blogu nie pamięta, z mojej winy oczywiście bo go zaniedbałam... No cóż, może zechce mi się go znowu pisać, ale raczej w to wątpię. Najprawdopodobniej założę nowy na serwisie blog4u.pl, jakoś lepiej mi on przypadł do gustu. Poza tym muszę zacząć od nowa, bo niektóre wpisy na tym blogu są naprawdę tak żałosne, że aż wstyd się przyznać :P Życzcie mi powodzenia. Komentarze mimo wszystko mile widziane ;)
Nastrój:
tagi:
JA: No to teraz pogratuluj mi odwagi!
KTOŚ: ?
J: Bo właśnie zabrałam się za napisanie kolejnej notki ^^
K: Hurey! Ale tak właściwie.. to co to zmienia?
J: No to, że... eee... Dawno nie pisałam, więc chyba powinieneś się cieszyć nie?
K: Ok, niech będzie, cieszę się. (udaje zadowolonego)
J: No to git. To o czym tak właściwie powinnam napisać? (gorączkowo myśli drapiąc się po głowie)
K: Mnie się pytasz? A co to ja?
J: Nie marudź!
K: Ok, ok. To może... Co u tam u Ciebie ostatnio?
J: No tak właściwie to nic... Tzn to samo co zwykle - jak jest szkoła to nie ma czasu, a jak nie ma szkoły to czas jest ale nie ma co robić. Chociaż tak właściwie to mnie zadowoliłoby takie zwykłe nic nierobienie, siedzenie przed kompem, tv, czy nad książką. Tylko później, w ostatni dzień słodkiej jak cukierki wolności przypomni mi się masa rzeczy do zrobienia =/ I teraz też tak pewnie będzie...
K: Czemu teraz? Wolne masz?
J: No Ty, ziam, święta mamy nie? ^^
K: Ano... To co tam w te święta robisz?
J: Standardzik - książeczka i tv, komp trochę ostatnio poszedł w odstawkę (głownie dlatego, że braciszek an chacie ;P). I mam manie na Harry'ego Pottera :D:D Bo leci co dzień kolejna część, tzn tylko 3 pierwsze, ale jak się uprę to czwartą mam na płycie a piątą się ściągnie ;P
K: A nauka to co? W las poszła?
J: No tak jakby ^^ Ale nie martw się, jeszcze wróci!
K: Serio?
J: Serio, serio. (naśladuje Wacie) Zamierzam zacząć się uczyć chemii na sprawdzianix z całego gim... No i może przejrzę parę zadań na konkurs z matmy (ta jasne)... I jak się dowiem jeszcze o jakimś sprawdzianie to się (może) pouczę. Aaa, jeszcze kartka na plastykę!
K: No widzisz. Jednak pamiętasz co trzeba.
J: I tak mam wrażenie, że to jedna tysięczna tego co powinnam zrobić... Ale mniejsza o to. Możemy zmienić temat?
K: A na jaki?
J: No miałam nadzieję, że Ty coś wymyślisz. (patrzy błagalnym wzrokiem)
K: I znowu wszystko na mnie. (marudzi pod nosem) No to powiedz mi, co robimy z tym Twoim blogiem, hę?
J: No prowadzimy oczywiście ^^ Fakt, ostatnio trochę (no może trochę więcej niż trochę) go zaniedbałam, ale wszystko się da naprawić. Doda się trochę linków, znajomych, pokomentuję innym i jakoś to będzie...
K: A nie za późno trochę na doprowadzanie bloga do porządku?
J: No w sumie po roku to trochę późnawo, ale zawsze lepiej późno niż później nie? :D
K: No w sumie... I zmień ten szablon!
J: Czemu? Mi się podoba!
K: Mało czytelny.
J: Dobra pomyślę... Trochę się rozgadaliśmy, wiesz?
K: No właśnie widzę. To chyba pora kończyć...
J: A pogadamy jeszcze kiedyś? (łezk kręci się w oku)
K: No raczej ;)
J: To gut :):)
K: Ok, bye.
J: Bye.
***
Czy ktoś uważa że mam rozdwojenie jaźni?? :D:D
Nastrój:
tagi:
Czemu? Bo tak sobie =P Tak jakoś stwierdziłam, że chyba jednak nie potrafię bez tego bloga prawidłowo funkcjonować =P
Próbowałam pisać pamiętnik, ale jak zwykle były to próby daremne - tzn. pisałam sztucznie i na siłę i w ogóle nie mam ochoty do tego wracać... W sumie to z nie wiem czemu chce mi się jeszcze czasem pisać notki na blogu, bo przecież z nim jest tak samo - z dala od kompa fajnie sie notki układa, ale jak już się do niego zbliżam to wena ucieka jak przed seryjnym zabijaką xDD A mimo wszystko dopadają mnie takie chwile gdzie mi się chce i tyle x] Dobra, koniec pierdzielenia... =P
Tak w zasadzie (brrr... 'zasada'->chemia->bleeh) to nie wiem, co z tym blogiem teraz zrobić - tzn o czym pisać, bo jak czytam moje stare notki to żaaaaaaaaal xD Chciałam założyć nowego bloga (co oczywiście nie doszło do skutku), żeby zapisywać na nim moje przemyślenia na temat życia, mnie itp. To nie miał być ten blog dlatego, że to już nie ta epoka opisywania głupich pierdół, tylko zupełnie co innego... A po drugie, chciałam żeby znajomi nie mieli do niego dostępu =P Później zmieniłam zdanie i chciałam pisać ten rąbany pamiętnik, tylko, że za cholere nie moge utrzymac chęci pisania dłużej niż jeden dzień... no może 2 =P Czyli i z tym lipa =/ Lol... Miało nie być pierdzielenia =P
No więc: chyba nie pozostaje mi nic innego jak ogłosić wszem i wobec, że zmieniam klimat i charakter bloga, mimo, że ja zostaję ta sama ;))
Ale wiecie co? Jedna szczególna cecha mi pozostanie chyba na zawsze: talent do pisania cholernie durnych nieposkładanych notek ;PP
Z pozdorwieniami dla czytelników (tacy istnieją? xD) i podziękowaniami dla komentujących (widzioł xDD) =**
Ps. A może by tu jakieś opo 'szczelić'? ^^
Nastrój:
tagi:
ehh.
wtorek, 27.listopada.2007, 21:28
Blog zawieszony. Do odwołania.
Nastrój:
tagi:
A więc nowe przedsięwzięcie: opowiadanie :) Powstanie blog, na którym będę je publikować (tym razem na pewno!) ;] Ale jest drobny problem: imiona, jak zwykle zresztą... Potrzebuję oryginalnych imion japońskich od zaraz! So, nastawcie móżdżek na myślenie i czekam na propozycje :D:D Z góry dzięx ^^
Nastrój:
tagi:
I znowu problem z napisaniem tego co chcę. Szczególnie, że ja sama tak do końca nie wiem czego chcę...
***
Chyba gdzieś zbłądziłam na drodze życia. Znowu. Idę dalej, ale to bez sensu bo moje "ja" zostało gdzieś daleko w tyle. Muszę się cofnąć i je odnaleźć. Ale błędy uczą i mimo, że teraz jestem w tyle, nadrobię straty i będę z przodu. Muszę.
***
Jak ja tego nie cierpię! Taki brak stabilizacji. Co chwila jestem kimś innym - raz mam schizy a za chwile poważne przemyślenia. I nie tylko ja. Czasami świetnie się z kimś bawię, a za chwile ten ktoś jest dla mnie chamski. Czemu? Widać na razie jeszcze niewiele nas życie nauczyło. Ale z pewnością jeszcze nauczy. Trzeba tylko tego chcieć.
***
Życie bez sensu? Może, ale tylko dlatego, że dopiero tego sensu szukam. I nie wolno mi się poddać. Nigdy. Mieć własne cele i żyć tylko dla nich. Na razie moim celem jest odnalezienie tego "właściwego" życia. Odnalezienie samej siebie . I nie wolno tracić wiary w siebie. Kiedyś w końcu swoją drogę odnajdę i życie nabierze sensu.
***
Kim tak naprawdę jestem? Nie wiem. I chyba nigdy nie wiedziałam. Ze wszystkich ludzi na świecie najmniej znam właśnie siebie. I to kolejny wielki cel. Poznać siebie, żeby wiedzieć kim się tak naprawdę jest. Zero udawania. Tylko naturalnie.
***
Czemu zawsze jest tak trudno? Bo chyba tym, którzy się starają jest trudno. Przynajmniej mi jest. Im bardziej się staram tym trudniej mi to przychodzi. Byleby by przekroczyć "barierę", by trudności się skończyły.
***
Ehh... No i teraz normalnie ;) Żeby wszyscy zrozumieli ;P Nie lubię pisać takich nieposkładanych notek ale nijak nie mogłam tego wszystkiego połączyć, a chce to już z siebie wyrzucić... Jeśli ktoś zrozumie - szacunek ;) Po części pewnie każdy coś o tym wie z własnego doświadczenia (jeżeli tylko zastanawia się czasem nad swoim życiem), ale pewnie nikt nie zrozumie tak do końca o co mi chodzi... Ale bez względu na to co się stanie, dam radę! :)
Nastrój:
tagi:
No więc... Zaczęła się szkoła. I to jest nawet godne uwagi. Może ze względu na to, że to już 3kl gimnazjum a może dlatego, że zmienili nam sporo nauczycieli (co jest wg mnie jedną wielką porażką;/)... Jak kto woli ;)
Tak ogólnie to żałuję, że wakacje się już skończyły, chociaż już pogodziłam się z tym, że muszę się uczyć, ale brakuje mi wypadów na warzkę i siaty :D:D
Btw. jak ja dawno notki nie pisałam! Aż nie wiem co się w takiej notce pisze ;P
A co tak poza szkołą? No więc wzięłam się i znowu zaczęłam na chór chodzić, bo we wakacje się opierniczałam :P Poza tym? Hmmm... Życie towarzyskie: marne jak zwykle xDD A w domu jak zwykle cierpię na brak zajęcia, bo jakoś nigdy nie potrafiłam sobie czasu zorganizować...
Okej, przejdźmy już do tych pozdrowień, żeby nie zanudzać tak jak babka na polskim ;PP
So pozdro for:
-Psisko
-jak Psisko to i Pejs
-Karolci Chrum Chrum
-Super Mocy Wibratorka
-Izu żeby się rozweseliła, bo jakaś za spokojna ostatnio jest ;))
-Gabi Karabińczyka wstrętnego z muchą na smyczy xD
-Agatki, bo 'przepraszam bardzo' :)
-Anity, bo słucha 'jak świnia grzmotu'
-Owszema, bo 'potrafi' dochować tajemnicy ;P
-Ori, bo po prostu i jej się zawsze należy :)
-Fajfus, bo viedna żyletki nie kupiła ;P
-Alicji, bo zaczyna podrywać 'z bara' xD
-tego, co napisał w zeszycie Agaci kuszącą propozycję 'Idziemy się rozmnażać?' :D:D
:*
I więcej sobie nie przypominam, a jak o kimś zapomniałam to sorry i jeszcze większe dla niego pozdro :*:*:*
Nastrój:
tagi:
Kiedyś w końcu trzeba się zabrać do napisania notki ;P 13 notki ^^ I dać znać, że jeszcze taka mała acz skomplikowana istota na tym świecie się znajduje ;) Coś mnie na emoty wzięło :D:D Wiem, że to troche dziecinne ale cóż... ja tak d końca dorosła nie jestem =] Dobra, może spróbuję napisać coś bardziej sensownego, bo tak zmyślam, że masakra...
A więc...
rok szkolny się skończył,
nadeszły wakacje,
świadectwo, dyplom i półtorej książki dostałam,
sporo planów legło w gruzach,
coś jednak odwaliłam,
plany na wakacje - bliżej nieokreślone...
I to w sumie by była tala skrócona wersja ostatnich wydarzeń ;] A co będzie dalej? Nie wiadomo - się zobaczy :)
***
So, pzdr for:
- teraz już IIIg ;)
- całe BCG :)
- Ori, Avi, Fajfus ;]
- czytających & komentujących :]
;**
Nastrój:
tagi:
Czy moje życie kiedykolwiek było normalne? Chyba nie...
Niby tak fajnie, wszystko ładnie się układa, ale czasami pozory mylą...
Tak szybko jak kiedyś 'pozytywizm' przyszedł, jeszcze prędzej poszedł...
I teraz taki brak entuzjazmu... do wszystkiego...
Aż się ludzie dziwią...
Ale tak czasem bywa...
...
Nastrój:
tagi:
Hmmmm...
Czuję się zainspirowana :D:D Dlatego stworzyłam stronę ;))
http://www.mooniaa92.jakajest.pl
:):):)
Jak ja lubię czytać co ludzie o mnie myślą! :D:D
Tylko szczerze proszę!!!
Pzdr ;**
Nastrój:
tagi:
Już nie jest 'tak jakoś'...
Oj nie :D:D
Jest fajnie...
I wiem, że będzie jeszcze fajniej ;)
Ahh...
:):):):):):):):):):):):):):):):)
Taki pozytywizm...
;**
Nastrój:
tagi:
Ehh...
Czasami źle.
Czasem trochę lepiej.
Ale jakoś tak leci...
Za szybko.
I za trudno.
Chciałoby się żeby było tak fajnie...
Ale nie zawsze jest.
...
Dzięki wszystkim ;*
Za to, że są.
Chociaż zawsze czegoś brakuje...
Nastrój:
tagi:
Ta notką raczej będzie krótsza niż poprzednie ;] Chociaż w sumie nie jestem tego pewna... ;P
***
Jak już piszę notkę, to wypadałoby wspomnieć, co tam się ostatnio u mnie działo ;D A więc: tydzień przed feriami bardzo ciekawy i obfity w wydarzenia, ale wreszcie doczekałam ferii, które też są jak dla mnie bardzo ciekawe ;)
Najpierw poszłam sobie w poniedziałek na chór, tylko po to żeby się dowiedzieć, że go nie ma ;P Później trochę poszprzątałam w domu, odkurzyłam i wpadł znany mi przybysz Izu, żebym z nią na miasto poszła ;] Więc zaczekałam na mamę żeby chorego taty samego w domu nie pozostawiać ;] No i było inteligentne wożonko po mieście z garścią złata i srebra w kieszeni, której nigdzie nie chcieli mi wymienić ;P Więc zaczełyśmy tą kasą płacić ;] I tym oto sposobem w Biedronce stworzyłyśmy ogromny korek, bo facia z 10 min kase liczyła ;P A potem następna się do grosików dobrała, bo jej zabrakło ;D I wybrałyśmy się po knysze, które wpierdzielałyśmy na ławeczce ;P ja co chwile musiałam wylewać sosy do śmietnika, żeby móc to zjeść ;] A na koniec i tak wywaliłyśmy te knysze, bo były problemy ze zjedzeniem ;D Wniosek: nie jeść więcej knyszy przy ludziach, bo siara... ;P
Żeby było fajnie, to wybrałyśmy się też z osobnikiem Izu na 2 dni na wieś, do jej babci, z czego tak naprawdę zrobiło nam się 3 dni, bo nam się podobało ;] I było baaaaardzo fajnie =) Szkoda tylko, że takie lodowisko i psy były wszędzie spuszczo dlatego chodzić za bardzo nei mogłyśmy ;( Ale straty nadrobiłyśmy w ostatni dzień, bo wybrałyśmy się do Grocholic i obeszłyśmy wszystkie sklepiki spożywcze w poszukiwaniu waniliowego twarożku do naleśników ;D I oczywiście musiałyśmy się zadawolić serkiem homogenizowanym, bo takie już są uroki wsi, że jak się czegoś chce, to tego nie ma ;P W między czasie rozwiązałyśmy tony krzyżówek i sudoku ;] I tak się zapchałyśmy jedzonkiem, że obawiałyśmy się drogi powrotnej samochodem ;P
No i póki co to tyle... I tak mi to troche przydługawe wyszło a to miało być tylko krótkie streszczenie ;D A teraz jak już jestem na chacie to planuje wykożystać te ferie na odespanie przyszłego semestru, tv&komp, robienie bransoletek z muliny, szwendanie się po dworze nie wiadomo gdzie i poc co, nudzeeeeeeeeeeeeenie się w domku itp itd =) Brakuje mi ostatnio tych rzeczy ;]
***
A teraz coś, co miałam już napisać przy poprzedniej notce ale już mi się nie chciało, więc muszę to zrobić teraz, czyli
POZDROWIENIA dla:
- Izu, bo fajne pozy, polewka i przejedzenie :) =*
- Aśka, bo nie gadałyśmy wieki i ta dyska to przez Ciebie ;P =*
- Anita, bo dobrze mi mi idzie i wykłady rlz ;] =*
- Ori, bo jestes RLZ i trzeba zrobić jakiś wypadzik =) =*
- Avi, bo różowe włosy i muszę wpaść ;) =*
- Justa, bo nie wiem czy mnie jeszcze pamięta ;P =*
- Tiyuna, bo mi very wciągające opowiadanko :) =*
- Mia, bo się nie poddaje i też very fajny ;) =*
- Jadziol, bo przyjaciel i widzi co trzeba ;D =*
- Royu, bo mrożona Cola i odważna rozmowa przez domofon ;P =*
- Sarna, bo (podono) po mnie był i zaczynam się obwiać ;d =*
- Wojciech, bo "kachanie Ty moje" i fajne oczko puszcza ;] =*
- Adum, bo "co tam ziomuś?" i spoko kumpel =) =*
- Wypciu & Paweł, bo tęsknili (xD) i się o nas pytali, mimo że nas nie znają =P =*
I to by było na tyle =) Jeśli o kimś zapomniałam to srr i dla niego też pozdro (oprócz "Chucka Norrisa" xD) =*
Nastrój:
tagi:
Koniec lenistwa! Trzeba się wziąć do pisania! ;D Ale za ten mój wysiłek Wy się też macie natrudzić i mi notkę skomentować ;P
Ostatnie 3 tygodnie zleciały mi bardzo szybko =) A to głównie tym sposobem, że byłam w tym czasei w szkole przez 3 dni xD Te 3 tygodnie wyglądały mniej-więcej tak: tydzień nie chodzienia do szkoły --> dwa dni w szkole --> 5 dni przerwy --> dzień przedszkola --> dzień szkoły --> znowu przedszkole --> dwa dni testów próbnych ;D
A teraz: FERIE!!! =D
Najciekawszy był ten ostatni tydzień ;) Szczególnie to przedszkole :) Trzeba mieć chollerne szczęscię żeby razem z kumpela załapać się na wyjście z ekipa do przedszkola (i olania wszystkich lekcji przed dwa dni ;D) na "entliczek pentliczek" xD Nie ma to jak zabawy z pięcio latkami w gry o zdrowej żywności x] Najfajniejsza była impreza w tym pierwszym przedszkolu =] W drugim za to fotograf (podobno z "Faktu" xD) i wogóle w tym drugim były dzieci śmielsze ;] Pozdro dla Agatki w czerwonej sukieneczce z kredeczkami z przedszkola pierwszego i dziewczynki, która mówiła wierszyk oraz dla dziewczynki, która rozpaczliwie chciała mieć uszka zajączka z przedszkola drugiego xD
Za to dwa ostatnie dni nie były już takie git :( Powód: testy próbne, które według mnie były trudne ;/ Tak szczerze to sie ich strasznie bałam ale po fakcie to już sobie tylko zlewki z nich robiłam ;P Bo na humanie to jeszcze to jakos było, chociaż i tak gadaliśmy jak facia wychodziła (a wychodziła dość często xD) ale na matmie to już totalne ściągalstwo =P W ostatnich ławkach z Gabi, perfidnie blisko siebie =) I dzięki Ci za zadanie z fizyki ;* Za to ja siem odwdzięczyłam matmą ;P A najbardziej w tych całych testach podobały mi się płuca, które bardziej przypominały kaloryfer niż to, czym w rzeczywistosci mialy być xD
No i jeszcze wczoraj była sobie dyska, która mimo małej ilości osób była całkiem spoko ale mnie w rzeczywistości podłamała ;( Ale jakoś z tej ciężkiej deprasji wyszłam mimo, że było naprawdę niefajnie, bo nawet muzyka nie pomagała, chociaż muzyka ma to do siebie, że pomaga zawsze =)
No a teraz są ferie i wreszcie można przez 2 tygodnie spać do południa x) Chociaż nie do końca, bo czeka mnie chór, na którym ostatnio byłam miesiąc temu ;P Ale i tak się odpocznie w te ferie :)
Jeszcze mnie czekają pozdrowienia, ale chyba zrobie na nie specjalną notkę, bo już mi sie pisać nie chce a poza tym zaraz ma ktoś po mnie wpaść ;] A więc niedługo spodziewajcie się nowej notki z pozdorwieniami a tymczasem czekam na komenty ;D
;*
Nastrój:
tagi:
Wprowadziłam "drobne" zmiany...
?
Poprostu zmiana nastroju
***
Siedzę w domu.
Chora.
Tak mi lepiej.
Czemu?
...
***
Już nie widzę tego roku tak pozytywnie.
Nie tak jak na początku...
Bardziej niepewnie.
=*
Dla tych co są, mimo wszystko...
Nastrój:
tagi:
Layout and HTML by
Viva
For okami